Krzesiny, święto 31 BLT -  05.września 2015

Doroczne święto 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego Poznań-Krzesiny miało w tym roku w swoim programie kilka atrakcji. Co prawda zapowiadany pokaz w powietrzu MiGa-29 nie doszedł do skutku, lecz drugim ważnym wydarzeniem a może i najważniejszym był premierowy pokaz polskiego F-16 Tiger Demo Team, na który bardzo długo czekaliśmy. Naszego pokazowego pilota (kpt. pil. Robert "Pluto" Gałązka), szkolił Grek (mjr.pil. Georgos Androulakis), więc pokaz był zbliżony do greckiego Zeus Demo Team, ale to chyba dobrze, bo pokaz Zeusa na imprezach lotniczych robi niesamowite wrażenie. Także i nasz pilot, lecąc z greckim instruktorem w drugiej kabinie wykonał niezłą robotę a lot był za razem certyfikacją polskiego lidera Tiger DTP. Miłym akcentem pokazu była prezentacja przez pilotów flag narodowych obu krajów przez publicznością... Jednak nie była to jedyna atrakcja, bo w powietrzu piękny pokaz wykonał "Żelazny" Wojciech Krupa, były dowódca 31.BLT. Były też przeloty grupowe F-16, wiekowy i legendarny już AN-2 zademonstrował zrzut wody gaśniczej zaś loty pokazowe wykonywało jeszcze kilka innych konstrukcji.
Na wystawie statycznej też nie było nudno. Krzesińska Eskadra Historyczna wzbogaciła się o kolejny samolot - Jak-23, będący na co dzień eksponatem Lubuskiego Muzeum Wojskowego w Drzonowie i był to premierowy pokaz tego samolotu po remoncie wykonanym na terenie bazy. Poza kolekcją historyczną można było oglądać gości z zagranicy (Eurofighter i Tornado) a także całą kolekcję statków powietrznych będących obecnie w użyciu naszych Sił Powietrznych. W ciekawych wariantach uzbrojenia pokazano nasze "Jastrzębie" : F-16C - w konfiguracji czysto myśliwskiej z (C)AIM-120, (C)AIM-9X i CFT oraz F-16D w konfiguracji typowo uderzeniowej z JDAM i Paveway III.
Niestety święto bazy jest imprezą zamkniętą, z założenia przeznaczoną dla żołnierzy i ich rodzin oraz osób współpracujących z bazą. Choć jest wiele sprzeciwów pasjonatów lotnictwa dla tej formuły, to jednak trzeba się do tego odnieść ze zrozumieniem. Wszak, gdyby miała być to impreza otwarta, przerodziła by się w rodzaj pokazów lotniczych z na pewno bardzo wielką ilością sympatyków lotnictwa a zabezpieczenie wielkiej imprezy wymagało by już zaangażowania środków MON i całych PSP zaś już w obecnej postaci była to spora impreza z kilkoma tysiącami ludzi. Pozwólmy więc świętować lotnikom z ich rodzinami, dla których w toku codziennego szkolenia często nie mają czasu i nie obrażajmy się na tę zamkniętą formułę.

 

 

Copyright (c) Jarosław Sobociński , wrzesień 2015