At work - czyli ostatnio dłubane...

 

Nieuport 24C1 z "Rodena" w skali 1:72. Wokół tego samolotu narosła wiele kontrowersji związanych z jego malowaniem a przynajmniej steru kierunku i szachownic na dolnych powierzchniach płatów, co starałem się przeanalizować przy budowie modelu... Plastik, z którego wykonano model nie jest najlepszej jakości, nieco zbyt plastycznej ciągliwej natury, można jednak przy odrobinie wysiłku wykonać przyzwoity model 

 

Marcel Dassault MD450 "Barougan" z firmy Valom. To zapewne obecnie najładniejszy na rynku model tego niesamowitego samolotu w skali 1:72. Teoretycznie jest dość prosty, wszak całość modelu mieści się na jednej ramce wtryskowej, mam jednak wrażenie, iż przeznaczono go dla bardziej zaawansowanych modelarzy. Instrukcja budowy jak i malowania częściowo wprowadza w błąd. Montaż niektórych elementów trzeba przeprowadzić intuicyjnie, szczególnie dotyczy to wpasowania wnętrza kokpitu, tylna wręga jego mocowania wymaga przerobienia. Flagę we francuskich barwach narodowych na całej wysokości steru kierunku miał na pewno "Barougan" nr burtowy 140, natomiast egzemplarz nr 336 jedynie na samej górnej części powierzchni sterowej.
W zasadzie większość drobnych elementów jest do poprawy lub uzupełnienia. Plastik nie jest najlepszej jakości, choć też nie najgorszy, nieco zbyt miękki, dobry do klejenia lecz dość trudno poddaje się wyrównywaniu powierzchni, co jest konieczne, gdy model ma być w naturalnych barwach blach pokrycia. Wiele zabawy jest z dopasowaniem wnętrza kabiny, wlotu powietrza a wraz z nim komory przedniego podwozia, oszklenia kabiny etc. Uzupełnienia wymagają wnęki podwozia głównego, szczególnie w skrzydłach, tam jest goły plastik, wnęki hamulców aerodynamicznych, wszak fabrycznie zostały wykonane jako otwarte i tam również zieje gołym plastikiem... To jednak tylko część rzeczy, które trzeba poprawić:) Mimo to, bardzo ładnie zrobiona powierzchnia zewnętrzna samolotu jest warta tych wszystkich zabiegów, aby model po zrobieniu cieszył oczy, szczególnie pasjonatów lotnictwa lat 50-tych:)

 

***

 

 

P-51K "Mustang" 1:72 przebudowany z odmiany "D" z najnowszego wypustu Airfix'a, to całkiem wdzięczny model. Na ostatniej stronie instrukcji firma nawet postarała się o jego uwiarygodnienie "Officially Licensed Product". Mimo to wnętrze kabiny wymaga solidnego poprawienia i uzupełnienia. Linie podziału blach, które zawsze były kula u nogi Airfixa, w najnowszej edycji modeli są już stosunkowo przyzwoite zaś po przeszlifowaniu powierzchni  modelu stają się ostrzejsze i jeszcze delikatniejsze. Wadą modelu jest zbyt miękki rodzaj plastiku, bardzo wrażliwy na wszelkie zarysowania, co szczególnie istotne w przypadku malowania metalizerami.

***

P-40K-5 w skali 1:72 z archaicznego czeskiego Smer-u  po wielu latach doczekał się realizacji. Choć w najbliższym czasie ma ukazać się jego na pewno dużo doskonalsza replika ze Special Hobby, nie wypadało przerywać rozpoczętej kilka miesięcy temu pracy. Model z bardzo dobrej jakości plastiku, mimo wielu swoich niedoskonałości zachęca do budowy. Magnesem dla mnie były ładnie odwzorowane nity, których próżno było szukać w innych modelach tego samolotu w skali 1:72. Natomiast wnętrze kabiny trzeba było zbudować od podstaw, uzupełnić wnęki podwozia i praktycznie stworzyć nowe golenie podwozia, bardzo uproszczone w modelu. Wszelkie klapy i osłony podwozia wymagały wręcz krytycznego odchudzenia:) No ale w modelarstwie nieraz nie tylko jakość modelu jest ważna ale także sentyment do samolotu i jego repliki, zakupionej w dawnych a nawet rzekłbym pradawnych modelarsko czasach...:)

***

Nieuport Ni-23 z Eduarda 1:72. Model ładnie odtworzony w wypraskach, lecz bardzo delikatny, wszelkie zastrzały, rozpórki i podpórki tak delikatne, iż prawie  łamią się w palcach. Wdzięczny do obróbki plastik, jest nieco gorszy jednak do malowania srebrnymi farbami, bardzo słabo metaliczna farba się na nim trzyma. Trudność budowy modelu w dużej mierze polega na małych wymiarach samolotu. Poza tym to wdzięczny 
i piękny samolot:)

 ***

Spitfire Vb Trop z Italeri 1:72 przebudowany i poprawiony. Dodane elementy podziału technologicznego, obrys i nitowanie opływki skrzydło-kadłub, której zaznaczenia brakuje w modelu. Wnętrze kabiny uzupełnione o blaszki Zoom Bilek. Malowanie i oznakowanie samolotu AN-Y (ER134) z 417 dywizjonu kanadyjskiego (417 RCAF), wykonane na podstawie kilkuminutowego archiwalnego filmu dostępnego na You Tube. Numer fabryczny samolotu nieco zasłonięty na kadłubie, odnaleziony i potwierdzony w archiwalnych spisach sprzętu na stronie kanadyjskich Sił Powietrznych.

***

Dassault Mirage F-1C 200 z ESCI, 1:72, po wykonaniu kilku poprawek, m.in. kształtu górnej części statecznika pionowego, dyszy wylotowej, stożka dziobowego oraz wzbogaceniu kabiny, wszystko hand made:). Kiedyś ten model był jedynym w tej skali z wgłębnymi liniami podziału technologicznego i chyba najlepszym dostępnym. Mam wrażenie, że ten piękny samolot był przez lata traktowany w modelarstwie 1:72 nieco po macoszemu. Dopiero całkiem niedawno Special Hobby sprawiło radość sympatykom tego samolotu, wydając pięknie opracowany model, który już czeka w mojej szafce na rozpoczęcie działań:)

***

Wdzięczny, malutki OH-13S z Italeri powstaje w rzadkich ostatnio wolnych chwilach:)

***

Hasegawa od wielu lat ma w produkcji ten sam model FW-190A-8 w skali 1:72 zaś raz na jakiś czas zmienia opakowanie i kalkomanie w zestawie.
Mój będzie w barwach 13. / JG54... w pudełku zdążył spędzić sporo lat.
Co ciekawe, mimo wielu lat cały czas prezentuje on dobrą jakość, choć wnętrze jak na dzisiejsze czasy jest ubogie i wymaga sporej ingerencji.

***

Do zlepienia trafił i drugi FW-190A-8, tym razem z  Revella 1:72, zakupiony gdy model ten dopiero pojawił się w sklepach, czyli sporo wiosenek temu. Będzie nosił oznakowanie 6. / JG300 

***

Tak w wolnych chwilach powstaje Pfalz D.IIIa w malowaniu pilota Jasta 40, Karla Degelowa. 
Zakup modelu sięga bodaj 1996 lub 1997 roku. Jest on cały czas dostępny w sprzedaży w ofercie Rodena 1:72

 ***

Powstaje model FW-190D-9 Hasegawy (1:72), starej produkcji, który przeleżał w pudełku ponad 15 lat :)

 ***

Na bazie starego modelu Academy 1:72 (będącego nadal w sprzedaży) powstaje MiG-27D czyli dość poważna konwersja zestawu pudełkowego, który w przybliżeniu przedstawiał pierwszą wersję seryjną we wczesnej postaci

 ***

Na bazie Hasegawy 1:72 powstaje F-16CJ 52+. Ale cóż by to był za Block 52 Advanced bez zbiorników CFT, więc trzeba było je wykonać we własnym zakresie :) CFT w kilkadziesiąt minut po przyklejeniu, jeszcze nie obrobione miejsca styku z kadłubem.

F-16CJ Block52+  ...i  już  po malowaniu oraz  półmatowym lakierowaniu

 ***

Strutter TOKO 1/72

***

Jakowlew  Jak-9K

***

Mikojan i Guriewicz  MiG-3

***

Junkers D.I
***

Albastros W.4 wczesny, III seria produkcyjna
***

Fokker E.V
***

Albatros W.4 późny
***

Polikarpow I-1
***

Shenyang J-8 II

*** 

Fairey Swordfish
***

Oeffag s.53, Julius Arigi (32 zwycięstwa), Albania - Tirana, wiosna 1918

***









F-100D-20-NA, 55-3541, 35 TFS/8 TFW, Itazuke AB, Japonia 1957,  mal: olej, deska, listopad 2001 rok

obraz powstał w podziękowaniu dla przyjaciela...

 

(c) Copyright Jarosław Sobociński 2016