10-lecie F-16 w Polsce, święto 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego,
Poznań-Krzesiny 27.08.2016

Tegoroczne święto 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego odbywające się na podpoznańskich Krzesinach wiązało ze sobą centralne obchody Dnia Lotnictwa oraz 10-lecie samolotów F-16 w polskich barwach. Na całość składały się uroczystości towarzyszące w Poznaniu i główne na terenie lotniska.Dla sympatyków awiacji, którzy na specjalne zaproszenia przybyli w tym dniu do 31 Bazy, zapewne jednym z ważniejszych elementów była część obchodów w postaci pikniku lotniczego. Jego organizacja była dostosowana do oczywistych wymogów związanych z wizytą najwyższych dostojników państwowych. Nie były to więc stricte pokazy lotnicze, których przebieg z założenia jest bardzo dynamiczny. Jednak była to okazja do zobaczenia na wystawie statycznej bez mała pełnego przeglądu statków powietrznych używanych przez polskie lotnictwo wojskowe. W powietrzu zaprezentowały się F-16C z Tiger Demo Team Poland z pilotem kpt. Robertem „Bluto” Gałązką, MiG-29 solo oraz w duecie z XA-41 z Arturem Kielakiem za sterami, para Su-22M4 w nowych szarych kamuflażach, para Mi-24W z Inowrocławia, C-295M, C-130 „Hercules” oraz zespoły akrobacyjne  „Żelazny”, „Orliki” i „Biało-Czerwone Iskry”. Wymarzona pogoda pozwoliła wszystkim obecnym poza uzupełnieniem letniej opalenizny także na podziwianie powietrznego baletu, który w wykonaniu każdego z uczestników był naprawdę ciekawy, zaś niezwykle imponująco pokazał się MiG-29 z  kpt Adrianem Rojkiem za sterami, który to pokaz był szczególnie oczekiwany.

Cofając się nieco w historię polskiego lotnictwa, po ponad 40 latach użytkowania MiG-21, w nowym XXI wieku nadszedł czas na zmiany. Długo oczekiwany nowoczesny samolot wielozadaniowy wykrystalizował się i został wybrany w przetargu rozwiązanym pod koniec 2003 roku. 9-go października bieżącego roku minie dokładnie 10 lat od przybycia pierwszych egzemplarzy i wdrożenia do służby nowej jakości w Polskich Siłach Powietrznych. Mowa oczywiście o Lockheed Martin (wcześniej General Dynamics) F-16, którego odmianę C/D Block 52+ (Advanced) wybrano dla polskiego lotnictwa i którego 48 egzemplarzy zakupiliśmy. Dziś już możemy pokusić się o ocenę czy był to dobry wybór czy też nie, czy w ramach szeroko omawianego offsetu związanego z tym zakupem nasza gospodarka, zakłady lotnicze, nasze firmy zyskały na tej transakcji. Stawiam to pytanie jako retoryczne, a może jako rodzaj impulsu do ewentualnej dyskusji na powyższy temat. Oczywiście ocena tego zagadnienia jest wielowątkowa, mająca mnóstwo elementów, stąd dokonanie wiarygodnej opinii powinno być dziełem wielu osób ze środowiska lotniczego, znających temat niejako od podszewki, nie opartych o doniesienia prasy popularnej, często szukającej taniej sensacji. Ocena jednego człowieka, choćby był to uznany autorytet byłaby mało miarodajna i nie obiektywna. Można jedynie zwrócić uwagę na fakt, iż dziesięć lat eksploatacji F-16C/D Block 52+ z polskimi szachownicami upłynęło szczęśliwie bez wielkich awarii i strat w sprzęcie. Być może to zasługa między innymi dobrych procedur eksploatacyjnych i ich surowego przestrzegania.

 

Copyright (c) Jarosław Sobociński , wrzesień 2017